Maki filcowane metodą na mokro

Maki filcowane metodą na mokro

Maki fil­co­wa­ne meto­dą na mokro – to brzmi cie­ka­wie. Pomysł wziął się z chę­ci stwo­rze­nia cze­goś nowe­go, za pomo­cą naj­prost­szej (w mojej opi­nii) wer­sji fil­co­wa­nia na mokro. Fil­co­wa­nie na mokro pole­ga na mecha­nicz­nym spil­śnia­niu weł­ny cze­san­ko­wej za pomo­cą cie­płej wody i mydła. Pomoc­ne w tej tech­ni­ce są nasze sil­ne ręce, folia bąbel­ko­wa czy maty bam­bu­so­we. W tym kon­kret­nym przy­pad­ku sfil­co­wa­ne kawał­ki nale­ży odpo­wied­nio pociąć i pozszy­wać ze sobą, naj­le­piej tak, by nie widać było nici.

Tym razem padło na inten­syw­ne czer­wo­ne maki, z zie­lo­ny­mi liść­mi na dłu­giej łody­dze. Cała kom­po­zy­cja ma zawi­snąć wokół szyi jako nie­po­wta­rzal­ny wio­sen­ny naszyj­nik.

Zapra­szam na kil­ka ujęć goto­wych maków fil­co­wa­nych meto­dą na mokro.

Maki filcowane metodą na mokro

Maki fil­co­wa­ne meto­dą na mokro

Maki filcowane metodą na mokro

Maki fil­co­wa­ne meto­dą na mokro

Maki filcowane metodą na mokro

Maki fil­co­wa­ne meto­dą na mokro

Selfie w makach filcowanych metodą na mokro

Sel­fie w makach fil­co­wa­nych meto­dą na mokro

Pozdra­wiam i zapra­szam po wię­cej,
zachę­cam do śle­dze­nia moje­go face­bo­oka
Elż­bie­ta