Posłuchajcie

Posłu­chaj­cie mnie, Dro­dzy Czy­tel­ni­cy blo­ga Mój Miły Czas.

Posłu­chaj­cie.

Ale jak słu­chać, sko­ro zazwy­czaj czy­ta­cie? Bo czy­ta­cie, praw­da?

Otóż posłu­chaj­cie!

Od stycz­nia wraz z moją rodzo­ną Sio­strą Joan­ną, autor­ką blo­ga Dyr­dy­ma­ły (link tutaj), nagry­wa­my nasze roz­mo­wy. Pomysł zro­dził się w gło­wie Asi, o czym może­cie prze­czy­tać w jej naj­now­szym wpi­sie (klik „Poga­du­chy z Sio­strą”). I tak wła­śnie od kil­ku tygo­dni wymy­śla­my cie­ka­we tema­ty, następ­nie je oma­wia­my, a to wszyst­ko nagry­wa­my. Póź­niej moja rola się koń­czy, a Asia wszyst­ko pro­fe­sjo­nal­nie mon­tu­je i dba o ogól­ną inter­ne­to­wą este­ty­kę.

Dzię­ki pomy­sło­wi Asi, od teraz oprócz czy­ta­nia moich tek­stów, może­cie rów­nież posłu­chać co mam do powie­dze­nia.

Wszyst­kich zain­te­re­so­wa­nych tzw. pod­ca­stem infor­mu­ję, że moż­na nas zna­leźć pod hasłem „Roz­mo­wa Mię­dzy­mia­sto­wa”.

Posłu­chaj­cie nas, gdzie Wam wygod­nie:

💚 na Spo­ti­fy:
https://open.spotify.com/show/3IbBljdAsT4AabCeDzyW9V

💙 w iTu­nes:
https://itunes.apple.com/…/rozmowa-międzymiast…/id1450835220

💛 w Google Pod­cast:
https://www.google.com/podcasts…

❤️ na YouTu­be: https://www.youtube.com/channel/UC-bMjmMZ7g5jkjl7krZoqbQ

💜 albo bez żad­nych pośred­ni­ków, w Anchor.fm:
https://anchor.fm/rozmowa-midzymiastowa

Będąc przy tema­cie ogrod­ni­czym i zdro­wot­nym, zapra­szam na odci­nek o warzy­wach, tych „zwy­kłych”, tych eko­lo­gicz­nych i tych bar­dziej ero­tycz­nych 😉

Ser­decz­nie zapra­szam do śle­dze­nia Roz­mo­wy Mię­dzy­mia­sto­wej rów­nież na Face­bo­oku.

Pozdra­wiam ser­decz­nie i do usły­sze­nia

Elż­bie­ta

PS. Jeśli uda­ło Wam się prze­czy­tać dzi­siej­szy post koniecz­nie zostaw­cie ślad w komen­ta­rzu pod postem lub na Face­bo­oku. Możesz też udo­stęp­nić go dalej w sie­ci. Dzię­ku­ję i pozdra­wiam 🙂

Zima pachnąca zdrowiem

Na począt­ku zimy poja­wił się w mie­ście sta­ry pro­blem… smog.

Moż­na nie­ste­ty powie­dzieć, że smog towa­rzy­szy mi całe życie. Kie­dyś nie przy­wią­zy­wa­łam jed­nak dużej wagi do tru­cizn, któ­re mnie ota­cza­ją. Dziś jako mama, mar­twię się naj­bar­dziej o przy­szłość moje­go dziec­ka. Czy mój syn tak jak ja, całe życie będzie oddy­chał smo­giem?! Teraz jako doro­sła oso­ba mogę coś z tym zro­bić! I do wal­ki o czy­ste powie­trze zachę­cam wszyst­kich Was.

Dziś wpis będzie raczej odno­śni­kiem do wywia­du, któ­re­go nie­daw­no udzie­li­łam w lokal­nej tele­wi­zji Ama­zing TV w Toma­szo­wie Mazo­wiec­kim.

„Warto wiedzieć” – Zapachy zimy, aromat świąt, czyste powietrze…

Przy­po­mnę rów­nież, że udzie­lam tego typu wywia­dów na spo­tka­niach tema­tycz­nych, warsz­ta­tach czy innych for­mach „spo­tkań z cie­ka­wy­mi ludź­mi”. Zapra­szam do kon­tak­tu ze mną w zakład­ce.

Pozdra­wiam ser­decz­nie, a że jest to pierw­szy post w 2019 roku, to wszyst­kim Czy­tel­ni­kom życzę speł­nie­nia marzeń!
Elż­bie­ta

PS. Jeśli uda­ło Wam się prze­czy­tać dzi­siej­szy post koniecz­nie zostaw­cie ślad w komen­ta­rzu pod postem lub na Face­bo­oku. Możesz też udo­stęp­nić go dalej w sie­ci. Dzię­ku­ję i pozdra­wiam 🙂

Konkurs z nagrodami

Konkurs z nagrodami

Mój Miły Czas, a dokład­nie ja Elż­bie­ta, jego autor­ka, zapra­szam ser­decz­nie do wzię­cia udzia­łu w pierw­szym kon­kur­sie z nagro­da­mi.

Gdzie odby­wa się kon­kurs?

Na stro­nie Face­bo­oko­wym fan­pa­ge Mój Miły Czas (https://www.facebook.com/mojmilyczas/)

Co trze­ba zro­bić?

Pod postem kon­kur­so­wym w komen­ta­rzu pro­szę pochwa­lić się jed­ną swo­ją naj­lep­szą szy­cio­wą pra­cą (moż­na to zro­bić za pomo­cą zdję­cia*, fil­mu*, szcze­gó­ło­we­go opi­su lub poprzez wkle­je­nie lin­ka bez­po­śred­nio do swo­jej pra­cy*). Oso­by, któ­re nigdy nic nie uszy­ły pro­szę o opis swo­je­go wyma­rzo­ne­go uszy­te­go przez Was przed­mio­tu.

*Uczest­nik powi­nien posia­dać peł­ne pra­wa autor­skie do prac przed­sta­wia­nych w niniej­szym kon­kur­sie.

Kie­dy moż­na brać udział w kon­kur­sie?

Kon­kurs trwa od 25 listo­pa­da 2018r. od godzi­ny 7:30 do 9 grud­nia 2018r. do godzi­ny 23:59.

Co będzie oce­nia­ne?

Kre­atyw­ne podej­ście do tema­tu uszy­tych prac, zarów­no tych stwo­rzo­nych jak i tych wyma­rzo­nych przez Uczest­ni­ków.

Kto będzie oce­niał?

Orga­ni­za­tor kon­kur­su czy­li ja Elż­bie­ta, będzie to moja suge­styw­na oce­na. W razie pro­ble­mu z wybo­rem naj­lep­szej pra­cy mogę suge­ro­wać się ilo­ścią tzw. lików pozo­sta­wio­nych przez innych użyt­kow­ni­ków Face­bo­oka.

Co jest do wygra­nia?

Bar­dzo cie­ka­wa książ­ka zawie­ra­ją­ca opi­sy, wykro­je i inspi­ra­cje dodat­ków w sty­li Vin­ta­ge oraz wyko­na­ne prze­ze mnie wiszą­ce kol­czy­ki kul­ki z weł­ny cze­san­ko­wej.

Czy trze­ba jesz­cze coś zro­bić?

Trze­ba dobrze się bawić chwa­ląc się swo­ją pra­cą. Będzie mi miło, gdy udo­stęp­ni­cie post kon­kur­so­wy dalej, bo im wię­cej Uczest­ni­ków tym lep­sza zaba­wa. Może­cie rów­nież zapro­sić swo­ich zna­jo­mych do wspól­nej zaba­wy.

Konkurs z nagrodami

Czy­taj dalej

Zostałam samotną matką

Zosta­łam samot­ną mat­ką. To nie sta­ło się z dnia na dzień. Tro­chę się do tego przy­go­to­wy­wa­łam. Tro­chę się musia­łam z tym oswo­ić. Zasta­no­wić czy dam radę sama. Zosta­łam samot­ną mat­ką, bo Domow­nik wyje­chał na dwu­ty­go­dnio­we szko­le­nie. Zosta­łam samot­ną mat­ką na 10 peł­nych dni.

Zanim zosta­łam samot­ną mat­ką przy­go­to­wa­łam listę zaku­pów, któ­rą Domow­nik zre­ali­zo­wał przed wyjaz­dem. Zanim zosta­łam samot­ną mat­ką wysprzą­ta­łam całe miesz­ka­nie, pomro­zi­łam kil­ka potraw, przy­go­to­wa­łam zaopa­trze­nie dla zwie­rząt, poma­lo­wa­łam paznok­cie u stóp. Zanim Domow­nik wyje­chał prze­my­śle­li­śmy plan tygo­dnia, by nicze­go nam w domu nie zabra­kło. Zosta­ła też zor­ga­ni­zo­wa­na gru­pa wspar­cia i gru­pa od nagłych wypad­ków goto­wa rzu­cić wszyt­ko i przy­by­wać do mnie z pomo­cą, jak sami dekla­ro­wa­li, choć­by w nocy o pół­no­cy. Kie­dy Domow­nik wyjeż­dżał myśla­łam sobie: pikuś! Na świe­cie są milio­ny samot­nych matek, któ­re sobie radzą z wycho­wa­niem dzie­ci. To co, ja sobie przez 5 dni nie pora­dzę?! Czy­taj dalej

Na Mazurach

Taki dzień

Taki dzień nie przy­da­rza się codzien­nie.

Taki dzień nie przy­da­rza się przy­pad­ko­wo.

Taki dzień wywra­ca życie do góry noga­mi.

Taki dzień jest naj­dziw­niej­szym dniem w życiu.

Taki dzień daje naj­wię­cej rado­ści na świe­cie.

Taki dzień wyzwa­la naj­czyst­sze emo­cje.

Taki dzień rodzi tysią­ce pytań.

Taki dzień, naj­waż­niej­szy dzień w moim życiu.

Ale po kolei…

Nie­któ­re oso­by nigdy w życiu nie doświad­czą takie­go dnia (robią to z wła­snej woli lub, cze­go im ser­decz­nie współ­czu­ję, z róż­nych powo­dów nie przy­da­rzy im się to). Nie­któ­re oso­by są moc­no zdzi­wio­ne, że ten dzień nad­szedł (zupeł­nie nie rozu­miem dla­cze­go, wszak podej­mu­jąc pew­ne dzia­ła­nie nale­ży się spo­dzie­wać pew­nych kon­se­kwen­cji). Nie­któ­re oso­by w peł­ni zapla­no­wa­ły ten dzień, obli­czy­ły kie­dy nadej­dzie i z dużą rado­ścią na ten dzień cze­ka­ły.

Jak było u mnie? Pomie­sza­nie…

Zawsze byłam wycho­wy­wa­na tak, że trze­ba „odha­czyć” pew­ne spra­wy na liście zwa­nej „życiem”, by być szczę­śli­wym i speł­nio­nym czło­wie­kiem. W związ­ku z tym: matu­ra – odha­czo­na, stu­dia – odha­czo­ne, chło­pak – odha­czo­ny, podróż życia – odha­czo­na, ślub z baj­ki – odha­czo­ny, miej­sce do życia – odha­czo­ne, pra­ca marzeń – odha­czo­na, dziec­ko – hmh… wła­śnie, teraz w koń­cu czas na dziec­ko.

Zanim posta­no­wi­łam zre­ali­zo­wać „pro­jekt” – dziec­ko musia­łam się przy­go­to­wać. I tak, wspól­nie z moim kocha­nym mężem posta­no­wi­li­śmy, że: „nowy rok, nowi my i nasze maleń­stwo”. Brzmi fan­ta­stycz­nie? Czy­taj dalej