Ogrody, ogródki, działki… bez tajemnic. Odcinek 1

Szanowni Czytelnicy, po raz kolejny mam zaszczyt zaprosić Was na film pt.,,Ogrody, ogródki, działki... bez tajemnic. Odcinek 1" realizowany we współpracy Miejskiego Centrum Kultury w Tomaszowie Mazowieckim oraz TV Amazing Tomaszów Maz.

To pierwszy odcinek, w którym występuję sama. Jestem pod wrażeniem całego montażu, bo okazuje się, że mówienie prosto do kamery, to jednak nie taka prosta sprawa. Mimo wiatru wiejącego z prędkością światła i odczuwalnej temperatury jak na Antarktydzie cały odcinek prezentuje się całkiem sympatycznie.

Z całego serca zapraszam na odcinek pierwszy i każdy kolejny, bowiem program ma być cykliczny.

Pozdrawiam
Elżbieta

,,Ikona" Matki Bożej Niezawodnej Nadziei

Ikona a decoupage

Iko­na a de­co­upa­ge – czy to moż­li­we? Z pew­no­ścią tak, ale ani nie bę­dzie to praw­dzi­wa iko­na, ani nie bę­dzie to po­praw­nie wy­ko­na­na pra­ca w tech­ni­ce de­co­upa­ge.

W kre­atyw­nym po­dej­ściu do rze­czy­wi­sto­ści cho­dzi jed­nak o to, by ra­dzić so­bie z ota­cza­ją­cym nas świa­tem na swój spo­sób.

Któ­re­goś dnia waż­na mi oso­ba za­mó­wi­ła so­bie na pew­ną oka­zję pew­ną rze­cz. Nie cho­dzi­ło jej o naj­wspa­nial­sze od­zwier­cie­dle­nie pew­ne­go ob­ra­zu. Za­le­ża­ło jej na od­zwier­cie­dle­niu kli­ma­tu ikon i te­go, by ob­raz był na drew­nia­nej de­sce. Cho­dzi­ło o „iko­nę” Mat­ki Bo­żej Nie­za­wod­nej Na­dziei, któ­ra pre­zen­tu­je się tak (zdję­cie po­cho­dzi ze stro­ny TEJ) : Czy­taj da­lej

Aromatyczne zioła w brązowej doniczce

Rozmowa o… ogrodach

Rozmowa o... ogrodach, to brzmi wyjątkowo miło. Zwłaszcza dla mnie ogrodnika. Zwłaszcza na wiosnę - moją ulubienicę w kwestii pór roku. I tak szczęśliwie zostałam zaproszona przez lokalną telewizję do rozmowy o ogrodach.

Zapraszam na materiał pt. ,,Rozmowa o... z Elżbietą Lenart o ogrodach".

Materiał zrealizowany przez Amazing TV Tomaszów Mazowiecki - lokalna telewizja dostępna na platformie „Multimedia Polska”, w pełni realizowana przez grupę Tele Team.

Amazing TV Tomaszów Mazowiecki - lokalna telewizja dostępna na platformie „Multimedia Polska”, w pełni realizowana przez grupę Tele Team. Materiały wideo dostępne również na https://www.youtube.com/user/teleteamtm , kanał użytkownika „teleteamtm”

Informacje lokalne na kanale "aMazing" codziennie w godzinach: 9:15, 17:15, 20:15, 22:15. Dodatkowo codziennie o godzinie 16:00 emitowane są programy lokalne, w tym relacje z Sesji Rady Miejskiej i Sesji Rady Powiatu.

Kontakt e-mail:
teleteam.tm@gmail.com

 

A ja dziękuję za uwagę i polecam się na przyszłość

Elżbieta

I Kropka

„Adoptując jednego psa nie zmienisz całego świata, ale zmienisz świat tego psa”

Kto śledzi mnie na Instagramie z pewnością zauważył małego, prawie czarnego szczeniaka, który to zamieszkał razem ze mną i Domownikiem niedawno. A jak adopcja to i prawdziwy dom. A jak dom to i legowisko...

Do zrobienia psiego legowiska czyli zwanej po mojemu - psiej budy, potrzebujemy sweter, poduszkę, wypełnienie (np. starą pościel) i przybory do cięcia i szycia.

Co zrobiłam:

Przymiarka do szycia

Przymiarka do szycia

  1. Rozłożyłam sweter na płaskiej powierzchni i wymyśliłam, że buda będzie ,,ładowana" za pomocą kołnierza.
  2. Przyłożyłam poduszkę do środkowej części swetra.
  3. Odcięłam nadmiar z dołu - pamiętając o zostawieniu kilku centymetrów zapasu na szwy.

    Szycie budy

    Szycie budy

  4. Zszyłam ze sobą rękawy i zaszyłam dół swetra.
  5. Starą pościel i resztki swetra zwinęłam w rulon o długości zszytych rękawów.
  6. Wypełnienie umieściłam w rękawach.
  7. Wałek z rękawów przyszyłam do swetra, by stworzyć jeden spójny kawał budy.

    Psia buda

    Psia buda

  8. Poduchę wsadziłam przez kołnierz do środka i...
  9. ... dałam budę psu.

Kochany ten pies, takie psie dziecko. A buda? Całkiem sobie ta psia buda. Czytaj dalej

Schab dojrzewający

Schab doj­rze­wa­ją­cy to z pew­no­ścią cie­ka­wa lek­cja dla wszyst­ki­ch, któ­rzy chcą roz­po­cząć przy­go­dę z wę­dli­niar­stwem. Prak­ty­ka prak­ty­ką, ale naj­pierw teo­ria. Bez te­go moż­na dłu­go błą­dzić jak dziec­ko we mgle, a cią­głe nie­po­wo­dze­nia mo­gą dzia­łać ra­czej znie­chę­ca­ją­co. Je­śli in­te­re­su­je­sz się scha­bem doj­rze­wa­ją­cym po raz pierw­szy to po­czy­taj, po­py­taj, po­eks­pe­ry­men­tuj. Ja też czy­ta­łam, py­ta­łam, a do­pie­ro póź­niej przy­stą­pi­łam do pra­cy… Mój do­ro­bek nie je­st im­po­nu­ją­cy, wszak za­czę­łam eks­pe­ry­men­ty tej zi­my. Dla­cze­go zi­my? Bo to do­sko­na­ła po­ra na schab doj­rze­wa­ją­cy. Sprzy­ja­ją nam bo­wiem su­che po­wie­trze w do­ma­ch, do­stęp do cie­peł­ka (ka­lo­ry­fer, piec) oraz wszyst­kie brzy­da­le ro­ba­le głę­bo­ko i słod­ko śpią. Kto nie zdą­ży w tym se­zo­nie grzew­czym nie­ch się nie mar­twi – bę­dzie mieć wię­cej cza­su na na­ukę tej jak­że „ta­jem­nej” wie­dzy.

Oto cząst­ka tej wie­dzy, spi­sa­na pod wpły­wem mo­ich kil­ku po­dej­ść do te­ma­tu. Czy­taj da­lej