Konkurs z nagrodami

Konkurs z nagrodami

Mój Miły Czas, a dokład­nie ja Elż­bie­ta, jego autor­ka, zapra­szam ser­decz­nie do wzię­cia udzia­łu w pierw­szym kon­kur­sie z nagro­da­mi.

Gdzie odby­wa się kon­kurs?

Na stro­nie Face­bo­oko­wym fan­pa­ge Mój Miły Czas (https://www.facebook.com/mojmilyczas/)

Co trze­ba zro­bić?

Pod postem kon­kur­so­wym w komen­ta­rzu pro­szę pochwa­lić się jed­ną swo­ją naj­lep­szą szy­cio­wą pra­cą (moż­na to zro­bić za pomo­cą zdję­cia*, fil­mu*, szcze­gó­ło­we­go opi­su lub poprzez wkle­je­nie lin­ka bez­po­śred­nio do swo­jej pra­cy*). Oso­by, któ­re nigdy nic nie uszy­ły pro­szę o opis swo­je­go wyma­rzo­ne­go uszy­te­go przez Was przed­mio­tu.

*Uczest­nik powi­nien posia­dać peł­ne pra­wa autor­skie do prac przed­sta­wia­nych w niniej­szym kon­kur­sie.

Kie­dy moż­na brać udział w kon­kur­sie?

Kon­kurs trwa od 25 listo­pa­da 2018r. od godzi­ny 7:30 do 9 grud­nia 2018r. do godzi­ny 23:59.

Co będzie oce­nia­ne?

Kre­atyw­ne podej­ście do tema­tu uszy­tych prac, zarów­no tych stwo­rzo­nych jak i tych wyma­rzo­nych przez Uczest­ni­ków.

Kto będzie oce­niał?

Orga­ni­za­tor kon­kur­su czy­li ja Elż­bie­ta, będzie to moja suge­styw­na oce­na. W razie pro­ble­mu z wybo­rem naj­lep­szej pra­cy mogę suge­ro­wać się ilo­ścią tzw. lików pozo­sta­wio­nych przez innych użyt­kow­ni­ków Face­bo­oka.

Co jest do wygra­nia?

Bar­dzo cie­ka­wa książ­ka zawie­ra­ją­ca opi­sy, wykro­je i inspi­ra­cje dodat­ków w sty­li Vin­ta­ge oraz wyko­na­ne prze­ze mnie wiszą­ce kol­czy­ki kul­ki z weł­ny cze­san­ko­wej.

Czy trze­ba jesz­cze coś zro­bić?

Trze­ba dobrze się bawić chwa­ląc się swo­ją pra­cą. Będzie mi miło, gdy udo­stęp­ni­cie post kon­kur­so­wy dalej, bo im wię­cej Uczest­ni­ków tym lep­sza zaba­wa. Może­cie rów­nież zapro­sić swo­ich zna­jo­mych do wspól­nej zaba­wy.

Konkurs z nagrodami

Czy­taj dalej

Szary naszyjnik z filcu

Nie lubię zaczy­nać wpi­sów od prze­pro­sin, że daw­no mnie nie było… Ale tak, daw­no mnie nie było. Czas mi się gdzieś w paź­dzier­ni­ku zatrzy­mał i dopie­ro dziś (pierw­szy dzień wol­ny od urlo­pu) się o tym prze­ko­na­łam. Dużo się u mnie dzia­ło, tro­chę złych, tro­chę dobrych rze­czy. Lecz nie o mnie ten wpis, a o pew­nym naszyj­ni­ku!

Rok temu wyko­na­łam pierw­sze­go w życiu dre­da z fil­cu. Pomy­śla­łam sobie – super ten dred, taki sznu­rek kolo­ro­wy, mięk­ki i cie­pły. Od razu zro­bi­łam ich cały pęk i tak powstał pierw­szy naszyj­nik dla mojej Sio­stry. Naszyj­nik ten miał kil­ka wad: tro­chę za cia­sny, tro­chę za gru­by, tro­chę jakiś nie taki. Dru­gi wyko­na­łam dla mojej Mamy: mako­we kwia­ty na jed­nej dłu­uugiej zie­lo­nej łody­dze (dłu­gim zie­lo­nym dre­dzie).

Są oso­by, któ­re doce­nia­ją moje ręko­dzie­ło i z miłą chę­cią pro­po­nu­ją eks­pe­ry­men­to­wa­nie na nich 😉

I tutaj poja­wia się Pani E. któ­ra pozna­ła moje pra­ce w waka­cje i od tej pory, jak sama twier­dzi (a ja nie­skrom­nie powta­rzam): zako­cha­ła się!

Popro­si­ła o naszyj­nik w kolo­rach sza­rych z deli­kat­nym akcen­tem. I tak oto powstał sza­ry naszyj­nik z fil­cu:

Szary naszyjnik z filcu

Sza­ry naszyj­nik z fil­cu

Szary naszyjnik z filcu

Sza­ry naszyj­nik z fil­cu

Szary naszyjnik z filcu

Sza­ry naszyj­nik z fil­cu

Naszyj­nik wyko­na­łam meto­dą fil­co­wa­nia na mokro. Zapię­cie wyko­na­łam igła­mi, czy­li fil­co­wa­niem na sucho. Efekt deli­kat­ny, ale cie­ka­wy. Jak­by co, pole­cam się na przy­szłość!

Pozdra­wiam
Elż­bie­ta

autor zdjęcia Dariusz Kwapisiewicz

Bardzo długi weekend majowy

Bar­dzo dłu­gi week­end majo­wy to moja spe­cjal­ność, ponie­waż pierw­szy dzień maja jest od uro­dze­nia moim ulu­bio­nym dniem w roku. Tym­cza­sem w tym roku na cały bar­dzo dłu­gi week­end majo­wy, trwa­ją­cy już od 29 kwiet­nia do dziś (7.05.) przy­je­cha­ła moja naj­bliż­sza rodzi­na spod samiuś­kich Tater.

Week­end był inten­syw­ny, zapra­szam na kil­ka zdjęć z pierw­sze­go majo­we­go tygo­dnia. War­to dodać, że maj to dla mnie magicz­ny czas, w któ­rym z zimo­we­go ręko­dzie­ła prze­rzu­cam się na zio­ło­we ręko­dzie­ło.

Nad Zalewem Sulejowskim oprócz drzew iglastych zdarzają się kwitnące dzikie owocówki

Nad Zale­wem Sule­jow­skim oprócz drzew igla­stych zda­rza­ją się kwit­ną­ce dzi­kie owo­ców­ki

Czy­taj dalej

Maki filcowane metodą na mokro

Maki filcowane metodą na mokro

Maki fil­co­wa­ne meto­dą na mokro – to brzmi cie­ka­wie. Pomysł wziął się z chę­ci stwo­rze­nia cze­goś nowe­go, za pomo­cą naj­prost­szej (w mojej opi­nii) wer­sji fil­co­wa­nia na mokro. Fil­co­wa­nie na mokro pole­ga na mecha­nicz­nym spil­śnia­niu weł­ny cze­san­ko­wej za pomo­cą cie­płej wody i mydła. Pomoc­ne w tej tech­ni­ce są nasze sil­ne ręce, folia bąbel­ko­wa czy maty bam­bu­so­we. W tym kon­kret­nym przy­pad­ku sfil­co­wa­ne kawał­ki nale­ży odpo­wied­nio pociąć i pozszy­wać ze sobą, naj­le­piej tak, by nie widać było nici.

Tym razem padło na inten­syw­ne czer­wo­ne maki, z zie­lo­ny­mi liść­mi na dłu­giej łody­dze. Cała kom­po­zy­cja ma zawi­snąć wokół szyi jako nie­po­wta­rzal­ny wio­sen­ny naszyj­nik. Czy­taj dalej