Maki filcowane metodą na mokro

Maki filcowane metodą na mokro

Ma­ki fil­co­wa­ne me­to­dą na mo­kro – to brzmi cie­ka­wie. Po­mysł wziął się z chę­ci stwo­rze­nia cze­goś no­we­go, za po­mo­cą naj­prost­szej (w mo­jej opi­nii) wer­sji fil­co­wa­nia na mo­kro. Fil­co­wa­nie na mo­kro po­le­ga na me­cha­nicz­nym spil­śnia­niu weł­ny cze­san­ko­wej za po­mo­cą cie­płej wo­dy i my­dła. Po­moc­ne w tej tech­ni­ce są na­sze sil­ne rę­ce, fo­lia bą­bel­ko­wa czy ma­ty bam­bu­so­we. W tym kon­kret­nym przy­pad­ku sfil­co­wa­ne ka­wał­ki na­le­ży od­po­wied­nio po­ciąć i po­zszy­wać ze so­bą, naj­le­piej tak, by nie wi­dać by­ło ni­ci.

Tym ra­zem pa­dło na in­ten­syw­ne czer­wo­ne ma­ki, z zie­lo­ny­mi li­ść­mi na dłu­giej ło­dy­dze. Ca­ła kom­po­zy­cja ma za­wi­snąć wo­kół szyi ja­ko nie­po­wta­rzal­ny wio­sen­ny na­szyj­nik. Czy­taj da­lej

,,Ikona" Matki Bożej Niezawodnej Nadziei

Ikona a decoupage

Iko­na a de­co­upa­ge – czy to moż­li­we? Z pew­no­ścią tak, ale ani nie bę­dzie to praw­dzi­wa iko­na, ani nie bę­dzie to po­praw­nie wy­ko­na­na pra­ca w tech­ni­ce de­co­upa­ge.

W kre­atyw­nym po­dej­ściu do rze­czy­wi­sto­ści cho­dzi jed­nak o to, by ra­dzić so­bie z ota­cza­ją­cym nas świa­tem na swój spo­sób.

Któ­re­goś dnia waż­na mi oso­ba za­mó­wi­ła so­bie na pew­ną oka­zję pew­ną rzecz. Nie cho­dzi­ło jej o naj­wspa­nial­sze od­zwier­cie­dle­nie pew­ne­go ob­ra­zu. Za­le­ża­ło jej na od­zwier­cie­dle­niu kli­ma­tu ikon i te­go, by ob­raz był na drew­nia­nej de­sce. Cho­dzi­ło o „iko­nę” Mat­ki Bo­żej Nie­za­wod­nej Na­dziei, któ­ra pre­zen­tu­je się tak (zdję­cie po­cho­dzi ze stro­ny TEJ) : Czy­taj da­lej

Torebka uszyta z filcu

Torebka uszyta z filcu

Toreb­ka uszy­ta z fil­cu to dla mo­jej twór­czo­ści no­wość. Ow­szem wi­dzia­łam ta­ko­we na tar­gach czy ba­za­rach re­gio­nal­nych, du­żą po­pu­lar­no­ścią cie­szy­ły się wy­ro­by z fil­cu w mo­im ro­dzin­nym Za­ko­pa­nem. To­reb­ki, port­fe­le, etui du­że i ma­łe, wy­ko­na­ne z sza­re­go fil­cu opa­trzo­ne cie­ka­wy­mi re­gio­nal­ny­mi wzo­ra­mi. W In­ter­ne­cie oczy­wi­ście ist­nie­je ca­łe mnó­stwo prze­pi­sów i wy­kro­jów na ta­kie cu­deń­ka. Jed­nak ja, jak to ja wciąż po­trze­bo­wa­łam bodź­ca, by spró­bo­wać.

Bo­dziec po­ja­wił się sam!

To­reb­ka uszy­ta z fil­cu – pew­nie to skom­pli­ko­wa­ne, trze­ba du­żo cier­pli­wo­ści, wy­ci­na­nie wy­kro­jów, do­sko­na­łe przy­miar­ki i oczy­wi­ście spe­cja­li­stycz­na ma­szy­na do szy­cia…

Aaaa nie praw­da!

Czy­taj da­lej

Zestaw świątecznych kart – scrapbooking początki

Scrap­bo­oking - to sztu­ka ozda­bia­nia pa­mią­tek ro­dzin­nych, głów­nie al­bu­mów ze zdję­cia­mi. Wg. por­ta­lu Wi­ki­pe­dia po­wstał w XIX wie­ku.

Na­to­miast ja swo­je pierw­sze kro­ki z kar­ta­mi sta­wia­łam już ja­ko ma­ła dziew­czyn­ka two­rząc tzw. laur­ki dla naj­bliż­szych. Te­raz mi się przy­po­mnia­ło, że wte­dy strasz­nie mnie to iry­to­wa­ło! Bo­wiem nie ma nic gor­sze­go niż zmu­sza­nie dzie­ci, by ro­bi­ły coś cze­go po pierw­sze nie lu­bią, a po dru­gie nie do koń­ca wie­dzą jak to ro­bić… I tak przez la­ta po­rzu­ci­łam me­to­dy zdo­bie­nia pa­pie­ru, by od­kryć je na no­wo w ze­szłym ro­ku. Wte­dy też przy­go­to­wa­łam uro­cze bi­le­ci­ki na świą­tecz­ne pre­zen­ty dla naj­bliż­szych. W tym ro­ku dzię­ki uprzej­mo­ści pew­nej Pa­ni K. mo­głam stwo­rzyć 20 nie­wia­ry­god­nie nie­po­wta­rzal­nych kart świą­tecz­nych. Za­pra­szam więc na ze­staw zdjęć: Czy­taj da­lej