Kartka urodzinowa

Już jakiś czas temu zain­te­re­so­wa­łam się ręcz­nym wyko­ny­wa­niem kar­tek.

Począt­ko­wo poszu­ki­wa­łam wie­dzy: oglą­da­łam zdję­cia, czy­ta­łam opi­sy, oglą­da­łam fil­mi­ki instruk­ta­żo­we. Wkrót­ce potem roz­po­czę­łam marzy­ciel­ski pro­ces twór­czy.

Dziś podo­ba mi się pomysł ręcz­ne­go wyko­ny­wa­nia pre­zen­tów, kar­tek oko­licz­no­ścio­wych rów­nież!

Do zro­bie­nia kart­ki potrzeb­ne jest przede wszyst­kim papier i to ład­ny papier, bo to on stwo­rzy prak­tycz­nie całą kart­kę. Odkry­łam „papier kawo­wy” – to zna­czy ręcz­nie far­bu­ję papier kawą roz­pusz­czal­ną, w celu uzy­ska­nia cie­ka­we­go kolo­ru, nie­po­wta­rzal­nych wzo­rów i inten­syw­ne­go zapa­chu.

Papier kawo­wy

Pra­wie 10 lat temu w celach arty­stycz­nych pierw­szy raz uży­łam pió­ra. Wte­dy jed­nak były to ryci­ny, dziś tusz i sta­lów­ki uży­wam do kali­gra­fii.

Kali­gra­fia

Pie­cząt­ki, czy­li kolej­na zaba­wa tuszem, ale na nie­co innej zasa­dzie.

Pie­cząt­ki

Zna­ny z moje­go blo­ga filc, nie mogło go zabrak­nąć!

Fil­co­wa­ne na sucho

Tro­chę papie­ru, kle­ju bro­ka­tu.

A oto co wyszło:

Jesz­cze raz Sole­ni­zant­ce życzę wszyst­kie­go co naj­lep­sze!
Pozdra­wiam
E.