Życzenia noworoczne :

Moi Dro­dzy, Moi Mili!

Wkrót­ce skoń­czy się rok 2015 a roz­pocz­nie nowy 2016, w związ­ku z tym już teraz chcia­łam poin­for­mo­wać, że szy­ku­ję się u mnie małe duże zmia­ny 🙂
Nie­ste­ty nie potra­fię podać kon­kret­nej daty wzno­wie­nia mojej wspa­nia­łej dzia­łal­no­ści, ponie­waż naj­pierw muszę się tro­chę pod­szko­lić ze spraw „infor­ma­tycz­nych”.

Oso­bi­ście mam nadzie­ję, że ogar­nę się jesz­cze w stycz­niu.

Tym­cza­sem, życzę Wam uda­nej zaba­wy syl­we­stro­wej i samych suk­ce­sów w nowym 2016 roku! 
 
Cału­ję
E.
 

Świąteczny zestaw kosmetyków hand made.

W ten ostat­ni przed­świą­tecz­ny week­end muszę sku­pić całą swo­ją uwa­gę, na tym, co będzie mi potrzeb­ne na Świę­tach. Nie­ste­ty pierw­szy raz w życiu nie mogę uczest­ni­czyć w wiel­kich przy­go­to­wa­niach, ponie­waż do rodzin­ne­go domu dale­ko, a tu cze­ka­ją mnie jesz­cze służ­bo­we obo­wiąz­ki. No i z te ostat­nie odbie­ra­ją mi naj­wię­cej ener­gii do czy­nie­nia świą­tecz­nych rze­czy.

Przed­sta­wiam to co do tej pory ukrę­ci­łam, stwo­rzy­łam, wymie­sza­łam, ukle­pa­łam, powy­ci­na­łam i zapa­ko­wa­łam dla moich Bli­skich na te Świę­ta.

Oto mój „Świą­tecz­ny zestaw kosme­ty­ków” pach­ną­cy cyna­mo­nem i poma­rań­czą, z dodat­kiem roślin­nych cudow­no­ści i boga­tych w skład­ni­ki pie­lę­gna­cyj­ne ole­jów. Czy­taj dalej

Babeczki – moje „kule” do kąpieli w 10 prostych krokach

Dziś jest pią­tek. Z pra­cy posta­no­wi­łam wyjąt­ko­wo przyjść na pie­cho­tę (zawsze jadę auto­bu­sem).
Dziś po powro­cie i spraw­dze­niu pocz­ty dosta­łam kolej­ną wia­do­mość, potwier­dza­ją­cą, że to co robię jest dla Was waż­ne – ser­decz­nie za to dzię­ku­ję i zgod­nie z obiet­ni­cą opi­su­ję pro­ces powsta­nia moich „kul” do kąpie­li.

Skład­ni­ki na 6 babe­czek: Czy­taj dalej

LIEBSTER BLOG AWARD część 2

Dzi­siej­szy dzień przy­niósł kolej­ne cie­ka­we zada­nie, a mia­no­wi­cie nomi­na­cję od Iwo­ny z Kom­bi­na­cje Waria­cje – dzię­ki Iwo­na :*

Ponie­waż jest to już moja dru­ga nomi­na­cja to czu­ję się podwój­nie wyróż­nio­na.

Przy­po­mnę zasa­dy:
Iwo­na u sie­bie na blo­gu odpo­wia­da na 11 pytań, wybie­ra 11 blo­ge­rów i zada­je im 11 nowych pytań. Czy­taj dalej

Płyn do płukania prania – zrób to sam(a) – DIY

Pro­duk­ty wła­sno­ręcz­nie wyko­na­ne cie­szą ze zdwo­jo­ną siłą: bo wie­my co uży­wa­my, bo wybie­ra­my tyl­ko te naj­lep­sze skład­ni­ki, bo do pro­duk­tu koń­co­we­go wkła­da­my rów­nież nasze ser­ce.

Po kil­ku tygo­dniach ocze­ki­wa­nia, aż skoń­czy się mój komer­cyj­ny płyn do płu­ka­nia tka­nin, w koń­cu się docze­ka­łam! I tym spo­so­bem zyska­łam pustą butel­kę z wygod­nym do dozo­wa­nia kor­kiem.

Do skle­pu wybra­łam się oczy­wi­ście z listą zaku­pów, a na niej wid­nia­ły duży­mi lite­ra­mi dwie rze­czy: OCET oraz ODŻYW­KA DO WŁO­SÓW (zapy­ta­cie jaka odzyw­ka? Odpo­wia­dam: taka, któ­ra wygła­dza wło­sy i taka, któ­ra jest naj­tań­sza w całym skle­pie).

Przed przy­stą­pie­niem do pra­cy oczy­wi­ście zadba­łam o zasa­dy higie­ny i bez­pie­czeń­stwa: rącz­ki, szkla­necz­ki, łyżecz­ki, blat i bute­lecz­ki wszyst­ko wymy­te i goto­we do pra­cy!

Cze­go potrze­ba:
Czy­taj dalej