Maki filcowane metodą na mokro

Maki filcowane metodą na mokro

Maki fil­co­wa­ne meto­dą na mokro – to brzmi cie­ka­wie. Pomysł wziął się z chę­ci stwo­rze­nia cze­goś nowe­go, za pomo­cą naj­prost­szej (w mojej opi­nii) wer­sji fil­co­wa­nia na mokro. Fil­co­wa­nie na mokro pole­ga na mecha­nicz­nym spil­śnia­niu weł­ny cze­san­ko­wej za pomo­cą cie­płej wody i mydła. Pomoc­ne w tej tech­ni­ce są nasze sil­ne ręce, folia bąbel­ko­wa czy maty bam­bu­so­we. W tym kon­kret­nym przy­pad­ku sfil­co­wa­ne kawał­ki nale­ży odpo­wied­nio pociąć i pozszy­wać ze sobą, naj­le­piej tak, by nie widać było nici.

Tym razem padło na inten­syw­ne czer­wo­ne maki, z zie­lo­ny­mi liść­mi na dłu­giej łody­dze. Cała kom­po­zy­cja ma zawi­snąć wokół szyi jako nie­po­wta­rzal­ny wio­sen­ny naszyj­nik. Czy­taj dalej

I Kropka

„Adoptując jednego psa nie zmienisz całego świata, ale zmienisz świat tego psa”

Kto śle­dzi mnie na Insta­gra­mie z pew­no­ścią zauwa­żył małe­go, pra­wie czar­ne­go szcze­nia­ka, któ­ry to zamiesz­kał razem ze mną i Domow­ni­kiem nie­daw­no. A jak adop­cja to i praw­dzi­wy dom. A jak dom to i lego­wi­sko…

Do zro­bie­nia psie­go lego­wi­ska czy­li zwa­nej po moje­mu – psiej budy, potrze­bu­je­my swe­ter, podusz­kę, wypeł­nie­nie (np. sta­rą pościel) i przy­bo­ry do cię­cia i szy­cia.

Co zro­bi­łam:

Przymiarka do szycia

Przy­miar­ka do szy­cia

  1. Roz­ło­ży­łam swe­ter na pła­skiej powierzch­ni i wymy­śli­łam, że buda będzie „łado­wa­na” za pomo­cą koł­nie­rza.
  2. Przy­ło­ży­łam podusz­kę do środ­ko­wej czę­ści swe­tra.
  3. Odcię­łam nad­miar z dołu – pamię­ta­jąc o zosta­wie­niu kil­ku cen­ty­me­trów zapa­su na szwy.

    Szycie budy

    Szy­cie budy

  4. Zszy­łam ze sobą ręka­wy i zaszy­łam dół swe­tra.
  5. Sta­rą pościel i reszt­ki swe­tra zwi­nę­łam w rulon o dłu­go­ści zszy­tych ręka­wów.
  6. Wypeł­nie­nie umie­ści­łam w ręka­wach.
  7. Wałek z ręka­wów przy­szy­łam do swe­tra, by stwo­rzyć jeden spój­ny kawał budy.

    Psia buda

    Psia buda

  8. Podu­chę wsa­dzi­łam przez koł­nierz do środ­ka i…
  9. … dałam budę psu.

Kocha­ny ten pies, takie psie dziec­ko. A buda? Cał­kiem sobie ta psia buda. Czy­taj dalej

Torebka uszyta z filcu

Torebka uszyta z filcu

Toreb­ka uszy­ta z fil­cu to dla mojej twór­czo­ści nowość. Owszem widzia­łam tako­we na tar­gach czy baza­rach regio­nal­nych, dużą popu­lar­no­ścią cie­szy­ły się wyro­by z fil­cu w moim rodzin­nym Zako­pa­nem. Toreb­ki, port­fe­le, etui duże i małe, wyko­na­ne z sza­re­go fil­cu opa­trzo­ne cie­ka­wy­mi regio­nal­ny­mi wzo­ra­mi. W Inter­ne­cie oczy­wi­ście ist­nie­je całe mnó­stwo prze­pi­sów i wykro­jów na takie cudeń­ka. Jed­nak ja, jak to ja wciąż potrze­bo­wa­łam bodź­ca, by spró­bo­wać.

Bodziec poja­wił się sam!

Toreb­ka uszy­ta z fil­cu – pew­nie to skom­pli­ko­wa­ne, trze­ba dużo cier­pli­wo­ści, wyci­na­nie wykro­jów, dosko­na­łe przy­miar­ki i oczy­wi­ście spe­cja­li­stycz­na maszy­na do szy­cia…

Aaaa nie praw­da!

Czy­taj dalej

Pomysł na prezent – poduszka

Pomysł na pre­zent czę­sto poszu­ki­wa­ny. Jeśli jeste­śmy zwo­len­ni­ka­mi pre­zen­tów ręcz­nie wyko­na­nych, takich typu DIY (Do It by Your­self) lub jak kto woli ZTS (Zrób To Sam) to świet­nie! Ja uwiel­biam tego typu rze­czy, bo oprócz pew­nej kwo­ty pie­nięż­nej prze­ka­za­nej na tego typu cel, to poświę­cam jesz­cze temu przed­się­wzię­ciu swój czas i umie­jęt­no­ści. Co za tym idzie doda­ję jesz­cze swo­je ser­ce. Cza­sa­mi wie­my od razu, cza­sa­mi trze­ba się moc­no nad tym wszyst­kim zasta­no­wić. Zabaw­ka, swe­te­rek, kube­czek, podusz­ka, zestaw do samo­dziel­ne­go two­rze­nia… Moż­li­wo­ści jest wie­le.

Gdy cór­ka chrzest­na moje­go Domow­ni­ka zbli­ża­ła się do swo­ich uro­dzin jasne było to, że będzie­my poszu­ki­wać pre­zen­tu. Jak dobrze, bo z pomoc­ną przy­by­ła Szwa­gier­ka, któ­ra pod­po­wie­dzia­ła, że dobrym roz­wią­za­niem będzie podusz­ka.

I tak na zle­ce­nie Domow­ni­ka, z głę­bi moje­go ser­ca, dla pew­nej małej Księż­nicz­ki powsta­ła taka oto różo­wa, piko­wa­na, imien­na podusz­ka XXL w kształ­cie naj­bar­dziej zbli­żo­nym do uczu­cia, któ­re do małej Księż­nicz­ki czu­je­my.

Zapra­szam na zdję­cia: Czy­taj dalej