Syrop z kwiatów mniszka pospolitego

Mni­szek pospo­li­ty, to w naszej stre­fie kli­ma­tycz­nej bar­dzo pospo­li­ta rośli­na. Przez jed­nych znie­na­wi­dzo­na (popu­lar­ny i cięż­ki do wyple­nie­nia chwast ide­al­nie przy­strzy­żo­nych traw­ni­ków), przez dru­gich uwiel­bia­ny. Ja zde­cy­do­wa­nie zali­czam się do tej dru­giej gru­py, bo w mnisz­ku pospo­li­tym zwa­nym też lekar­skim widzę same pozy­ty­wy. Zacznij­my od bra­ci naszych naj­mniej­szych – łąki z mnisz­kiem to praw­dzi­we jadło­daj­nie dla zapy­la­czy. Bra­cia nasi ciut więk­si – np. Zenek, nasza świn­ka mor­ska pre­fe­ru­ją z mnisz­ków liścio­we obżar­stwo, z resz­tą my też może­my sobie zie­le mnisz­ka do sała­tek dorzu­cać. Dziew­czę­ta plo­tą uro­cze wian­ki. Foto­gra­fo­wie robią cudow­ne zdję­cia. A każ­dy sza­nu­ją­cy się zie­larz powi­nien choć raz w życiu zro­bić same­mu syrop z kwia­tów mnisz­ka pospo­li­te­go.

Zbiór mniszka pospolitego

Zbiór mnisz­ka pospo­li­te­go

Ile gospo­darstw domo­wych, tyle prze­pi­sów na ten mnisz­ko­wy „mio­dek”. Pre­zen­tu­ję więc prze­pis, z któ­re­go ja korzy­stam: Czy­taj dalej

autor zdjęcia Dariusz Kwapisiewicz

Bardzo długi weekend majowy

Bar­dzo dłu­gi week­end majo­wy to moja spe­cjal­ność, ponie­waż pierw­szy dzień maja jest od uro­dze­nia moim ulu­bio­nym dniem w roku. Tym­cza­sem w tym roku na cały bar­dzo dłu­gi week­end majo­wy, trwa­ją­cy już od 29 kwiet­nia do dziś (7.05.) przy­je­cha­ła moja naj­bliż­sza rodzi­na spod samiuś­kich Tater.

Week­end był inten­syw­ny, zapra­szam na kil­ka zdjęć z pierw­sze­go majo­we­go tygo­dnia. War­to dodać, że maj to dla mnie magicz­ny czas, w któ­rym z zimo­we­go ręko­dzie­ła prze­rzu­cam się na zio­ło­we ręko­dzie­ło.

Nad Zalewem Sulejowskim oprócz drzew iglastych zdarzają się kwitnące dzikie owocówki

Nad Zale­wem Sule­jow­skim oprócz drzew igla­stych zda­rza­ją się kwit­ną­ce dzi­kie owo­ców­ki

Czy­taj dalej

Maki filcowane metodą na mokro

Maki filcowane metodą na mokro

Maki fil­co­wa­ne meto­dą na mokro – to brzmi cie­ka­wie. Pomysł wziął się z chę­ci stwo­rze­nia cze­goś nowe­go, za pomo­cą naj­prost­szej (w mojej opi­nii) wer­sji fil­co­wa­nia na mokro. Fil­co­wa­nie na mokro pole­ga na mecha­nicz­nym spil­śnia­niu weł­ny cze­san­ko­wej za pomo­cą cie­płej wody i mydła. Pomoc­ne w tej tech­ni­ce są nasze sil­ne ręce, folia bąbel­ko­wa czy maty bam­bu­so­we. W tym kon­kret­nym przy­pad­ku sfil­co­wa­ne kawał­ki nale­ży odpo­wied­nio pociąć i pozszy­wać ze sobą, naj­le­piej tak, by nie widać było nici.

Tym razem padło na inten­syw­ne czer­wo­ne maki, z zie­lo­ny­mi liść­mi na dłu­giej łody­dze. Cała kom­po­zy­cja ma zawi­snąć wokół szyi jako nie­po­wta­rzal­ny wio­sen­ny naszyj­nik. Czy­taj dalej

Aromatyczne zioła w brązowej doniczce

Rozmowa o… ogrodach

Roz­mo­wa o… ogro­dach, to brzmi wyjąt­ko­wo miło. Zwłasz­cza dla mnie ogrod­ni­ka. Zwłasz­cza na wio­snę – moją ulu­bie­ni­cę w kwe­stii pór roku. I tak szczę­śli­wie zosta­łam zapro­szo­na przez lokal­ną tele­wi­zję do roz­mo­wy o ogro­dach.

Zapra­szam na mate­riał pt. „Roz­mo­wa o… z Elż­bie­tą Lenart o ogro­dach”.

Mate­riał zre­ali­zo­wa­ny przez Ama­zing TV Toma­szów Mazo­wiec­ki – lokal­na tele­wi­zja dostęp­na na plat­for­mie „Mul­ti­me­dia Pol­ska”, w peł­ni reali­zo­wa­na przez gru­pę Tele Team.

Ama­zing TV Toma­szów Mazo­wiec­ki – lokal­na tele­wi­zja dostęp­na na plat­for­mie „Mul­ti­me­dia Pol­ska”, w peł­ni reali­zo­wa­na przez gru­pę Tele Team. Mate­ria­ły wideo dostęp­ne rów­nież na https://www.youtube.com/user/teleteamtm , kanał użyt­kow­ni­ka „tele­te­amtm”

Infor­ma­cje lokal­ne na kana­le „aMa­zing” codzien­nie w godzi­nach: 9:15, 17:15, 20:15, 22:15. Dodat­ko­wo codzien­nie o godzi­nie 16:00 emi­to­wa­ne są pro­gra­my lokal­ne, w tym rela­cje z Sesji Rady Miej­skiej i Sesji Rady Powia­tu.

Kon­takt e-mail:
teleteam.tm@gmail.com

 

A ja dzię­ku­ję za uwa­gę i pole­cam się na przy­szłość

Elż­bie­ta

Schab dojrzewający

Schab doj­rze­wa­ją­cy to z pew­no­ścią cie­ka­wa lek­cja dla wszyst­kich, któ­rzy chcą roz­po­cząć przy­go­dę z wędli­niar­stwem. Prak­ty­ka prak­ty­ką, ale naj­pierw teo­ria. Bez tego moż­na dłu­go błą­dzić jak dziec­ko we mgle, a cią­głe nie­po­wo­dze­nia mogą dzia­łać raczej znie­chę­ca­ją­co. Jeśli inte­re­su­jesz się scha­bem doj­rze­wa­ją­cym po raz pierw­szy to poczy­taj, popy­taj, poeks­pe­ry­men­tuj. Ja też czy­ta­łam, pyta­łam, a dopie­ro póź­niej przy­stą­pi­łam do pra­cy… Mój doro­bek nie jest impo­nu­ją­cy, wszak zaczę­łam eks­pe­ry­men­ty tej zimy. Dla­cze­go zimy? Bo to dosko­na­ła pora na schab doj­rze­wa­ją­cy. Sprzy­ja­ją nam bowiem suche powie­trze w domach, dostęp do cie­peł­ka (kalo­ry­fer, piec) oraz wszyst­kie brzy­da­le roba­le głę­bo­ko i słod­ko śpią. Kto nie zdą­ży w tym sezo­nie grzew­czym niech się nie mar­twi – będzie mieć wię­cej cza­su na naukę tej jak­że „tajem­nej” wie­dzy.

Oto cząst­ka tej wie­dzy, spi­sa­na pod wpły­wem moich kil­ku podejść do tema­tu. Czy­taj dalej