Mąka ziemniaczana i krochmal

Krochmal

Jesz­cze zanim zosta­łam mamą wie­lo­krot­nie sły­sza­łam, że wie­le pro­ble­mów ze skó­rą w oko­li­cach pie­lusz­ki bie­rze się z powo­du sto­so­wa­nia chu­s­te­czek jed­no­ra­zo­wych. Mimo dedy­ko­wa­nia ich dla dzie­ci, bar­dzo czę­sto tą dzie­cię­cą skó­rę podraż­nia­ją. W sytu­acji wystą­pie­nia zaczer­wie­nień, odpa­rzeń czy innych pro­ble­mów nale­ży sto­so­wać dedy­ko­wa­ne tym pro­ble­mom kre­my i maści. Co do tych kre­mów i maści też sły­sza­łam róż­ne opi­nie… Wia­do­mo, gdy cier­pi Two­je dziec­ko, albo zapo­bie­gaw­czo, zro­bisz wszyst­ko i spró­bu­jesz wszyst­kie­go, by mu pomóc. Wte­dy naj­czę­ściej Twój port­fel chud­nie, a sej­fy kon­cer­nów kosme­tycz­no – far­ma­ceu­tycz­nych pęcz­nie­ją. W tym wszyst­kim pup­cia wca­le się nie polep­sza, dzi­dziuś pła­cze, a Ty jako rodzic kupu­jesz kolej­ny spe­cy­fik…

A gdy­by tak zro­bić to co pod­po­wia­da Bab­cia i użyć… kroch­mal???

O tym, że mąka ziem­nia­cza­na i kroch­mal są pana­ceum na każ­de skór­ne nie­mow­lę­ce zło sły­sza­łam już daw­no. Posta­no­wi­łam spraw­dzić te infor­ma­cje u nas. Czy­taj dalej

Nowe czy używane

Nowe czy uży­wa­ne, chy­ba każ­dy z nas się nad tym kie­dyś zasta­na­wiał. Nowe czy uży­wa­ne pod­ręcz­ni­ki, ubra­nia, samo­chód, rower, sprzęt AGD/RTV, zabaw­ki, dom… co jesz­cze? Nowe czy uży­wa­ne…

A kie­dy ma poja­wić się w Two­im życiu mały czło­wiek, Twój mały czło­wiek, pierw­szy w życiu. Co wte­dy? Zasta­na­wiasz się nad tym, czy wszyst­ko zaku­pić mu nowe, a może jed­nak uży­wa­ne? Co jest lep­sze dla nasze­go dziec­ka? Zapew­ne ilu rodzi­ców tyle opi­nii… oto moja opi­nia.

Jestem zupeł­nie racz­ku­ją­cym we mgle rodzi­cem. U mnie w rodzi­nie nie mia­łam stycz­no­ści z mały­mi nie­mow­la­ka­mi więc sytu­acja, w któ­rej teraz się znaj­du­ję jest dla mnie dużym wyzwa­niem. Inter­net pęka w szwach od infor­ma­cji. Na szczę­ście w moim naj­bliż­szym oto­cze­niu jest kil­ka kole­ża­nek – mło­dych matek, któ­re dekla­ru­ją, że mogę się do nich zwra­cać z każ­dym nur­tu­ją­cym mnie pyta­niem. Są oczy­wi­ście rodzi­ce, bab­cie i inne doświad­czo­ne ciot­ki. Są porad­ni­ki, fil­mi­ki, pedia­trzy, leka­rze, położ­ne, opie­kun­ki… A na samym koń­cu jestem jesz­cze ja – mat­ka, do któ­rej nale­ży podej­mo­wa­nie osta­tecz­nej decy­zji.

Czy­taj dalej

Wakacyjne zajęcia w Miejskim Centrum Kultury w Tomaszowie Mazowieckim

Miej­skie Cen­trum Kul­tu­ry w Toma­szo­wie Mazo­wiec­kim to od pra­wie roku (wow – ale ten czas leci!) miej­sce, w któ­rym reali­zu­ję swo­je pasje, a przy oka­zji – co tu dużo pisać, pła­cą mi za to. I sytu­ację, w któ­rej teraz się znaj­du­ję moż­na opi­sać tak: „Spra­wi­łam, by moje hob­by sta­ło się pra­cą, teraz już nie pra­cu­ję”.

źródło: demotywatory.pl

źró­dło: demotywatory.pl

Jed­nak to, co zawsze pod­kre­ślam – nie była­bym tu, gdy­by nie blog Mój Miły Czas – wszak wszyst­ko co robię dla innych, naj­pierw testu­ję tutaj!

A że waka­cje przed nami już dziś zapra­szam na waka­cyj­ne spo­tka­nia ze mną w Toma­szo­wie Mazo­wiec­kim. Czy­taj dalej

Jadalne kwiaty z lasu

Jadalne kwiaty z lasu

Jadal­ne kwia­ty z lasu są pysz­ne i zdro­we. Naj­le­piej zbie­rać je w peł­ni roz­kwit­nię­te w samo połu­dnie. To bar­dzo waż­ne, bo w kwia­tach naj­waż­niej­szy jest pyłek kwia­to­wy – w nim kry­je się całe kwia­to­we bogac­two.

Któ­re rośli­ny wybrać?

Te rosną­ce z dale­ka od miast i szla­ków komu­ni­ka­cyj­nych (dróg) czy fabryk. Tyl­ko te, któ­re potra­fi­my roz­po­znać. Takie, któ­re nie są chro­nio­ne. Kwia­ty ze zdro­wych roślin, któ­rych jest wie­le w oko­li­cy (a nie dla przy­kła­du jeden jedy­ny okaz). Nie bądź­my łap­czy­wi i zostaw­my część kwia­tów cięż­ko pra­cu­ją­cym psz­czo­łom!

Jadalne kwiaty

Jadal­ne kwia­ty

Jakie jadal­ne kwia­ty z lasu przy­nio­słam do domu? Czy­taj dalej