Jadalne kwiaty z lasu

Jadalne kwiaty z lasu

Jadal­ne kwia­ty z lasu są pysz­ne i zdro­we. Naj­le­piej zbie­rać je w peł­ni roz­kwit­nię­te w samo połu­dnie. To bar­dzo waż­ne, bo w kwia­tach naj­waż­niej­szy jest pyłek kwia­to­wy – w nim kry­je się całe kwia­to­we bogac­two.

Któ­re rośli­ny wybrać?

Te rosną­ce z dale­ka od miast i szla­ków komu­ni­ka­cyj­nych (dróg) czy fabryk. Tyl­ko te, któ­re potra­fi­my roz­po­znać. Takie, któ­re nie są chro­nio­ne. Kwia­ty ze zdro­wych roślin, któ­rych jest wie­le w oko­li­cy (a nie dla przy­kła­du jeden jedy­ny okaz). Nie bądź­my łap­czy­wi i zostaw­my część kwia­tów cięż­ko pra­cu­ją­cym psz­czo­łom!

Jadalne kwiaty

Jadal­ne kwia­ty

Jakie jadal­ne kwia­ty z lasu przy­nio­słam do domu? Czy­taj dalej

Schab dojrzewający

Schab doj­rze­wa­ją­cy to z pew­no­ścią cie­ka­wa lek­cja dla wszyst­kich, któ­rzy chcą roz­po­cząć przy­go­dę z wędli­niar­stwem. Prak­ty­ka prak­ty­ką, ale naj­pierw teo­ria. Bez tego moż­na dłu­go błą­dzić jak dziec­ko we mgle, a cią­głe nie­po­wo­dze­nia mogą dzia­łać raczej znie­chę­ca­ją­co. Jeśli inte­re­su­jesz się scha­bem doj­rze­wa­ją­cym po raz pierw­szy to poczy­taj, popy­taj, poeks­pe­ry­men­tuj. Ja też czy­ta­łam, pyta­łam, a dopie­ro póź­niej przy­stą­pi­łam do pra­cy… Mój doro­bek nie jest impo­nu­ją­cy, wszak zaczę­łam eks­pe­ry­men­ty tej zimy. Dla­cze­go zimy? Bo to dosko­na­ła pora na schab doj­rze­wa­ją­cy. Sprzy­ja­ją nam bowiem suche powie­trze w domach, dostęp do cie­peł­ka (kalo­ry­fer, piec) oraz wszyst­kie brzy­da­le roba­le głę­bo­ko i słod­ko śpią. Kto nie zdą­ży w tym sezo­nie grzew­czym niech się nie mar­twi – będzie mieć wię­cej cza­su na naukę tej jak­że „tajem­nej” wie­dzy.

Oto cząst­ka tej wie­dzy, spi­sa­na pod wpły­wem moich kil­ku podejść do tema­tu. Czy­taj dalej

Domowe masło w mniej niż 2 minuty

Domo­we masło w mniej niż 2 minu­ty – czy to moż­li­we? Owszem! Choć z pew­no­ścią nie zgo­dzą się ze mną tra­dy­cyj­ne gospo­dy­nie domo­we, bo prze­cież robie­nie masła nie może trwać tak krót­ko. Praw­da, tra­dy­cyj­ne meto­dy pochła­nia­ją dużo cza­su, ale może to wła­śnie dzię­ki temu poświę­ce­niu domo­we pro­duk­ty tak nam sma­ku­ją? Czy­taj dalej

Papierówki w negatywie

Papierowy kompot zimowy

Papie­ro­wy kom­pot zimo­wy, kto by pomy­ślał, czyż­by kom­pot z papie­ru? Oczy­wi­ście, że nie… kom­pot zimo­wy powsta­je z moich ulu­bio­nych jabłek papie­ró­wek oraz typo­wych przy­praw koja­rzą­cych mi się z okre­sem zimo­wo – świą­tecz­nym, a mia­no­wi­cie z cyna­mo­nem i goź­dzi­ka­mi. Czy­taj dalej