Mydełko glicerynowe - urocze serduszka

Mydełko glicerynowe – urocze serduszka

Mydeł­ko gli­ce­ry­no­we ma to do sie­bie, że w pro­sty spo­sób moż­na je zro­bić. Dodat­ko­wo łatwo uzy­skać bar­dzo ład­ne efek­ty świetl­ne, kolo­ry­stycz­ne i kształt­ne. W związ­ku z tym moż­na też uzy­skać pro­po­no­wa­ne uro­cze ser­dusz­ka.

Na począt­ku zro­bi­łam zaku­py w zna­nej mi od dawien daw­na hur­tow­ni kosme­tycz­nej Eco­flo­res. Znam ją od począt­ku mojej zmy­dlo­nej histo­rii, o któ­rej może­cie poczy­tać TUTAJ. Tak więc powró­ci­łam do hur­tow­ni z Nowe­go Tar­gu, by odkryć nowe (dla mnie) bazy gli­ce­ry­no­we z wie­lo­ma dodat­ko­wy­mi skład­ni­ka­mi odżyw­czy­mi. Oglą­da­łam też róż­ne­go rodza­je for­my, forem­ki, barw­ni­ki i zapa­chy. I tak też zro­dził się pomysł na uro­cze ser­dusz­ka zato­pio­ne w prze­zro­czy­stej bazie gli­ce­ry­no­wej.

Mydełko glicerynowe - urocze serduszka

Mydeł­ko gli­ce­ry­no­we – uro­cze ser­dusz­ka

Skład­ni­ki uży­te w tych kostecz­kach i ich dzia­ła­nie (wia­do­mo­ści spi­sa­ne z ofi­cjal­nej stro­ny hur­tow­ni):

  1. Baza mydla­na gli­ce­ry­no­wa Czar­ne Mydło Afry­kań­skie:
    – świet­ne wła­ści­wo­ści nawil­ża­ją­ce dzię­ki wyso­kie­mu stę­że­niu gli­ce­ry­ny
    – peł­ne natu­ral­nych skład­ni­ków mine­ral­nych i anty­ok­sy­dan­tów
    – dosko­na­le oczysz­cza
    – w skła­dzie posia­da masło Shea i olej koko­so­wy
  2. Baza mydla­na gli­ce­ry­no­wa Oli­wa z Oli­wek:
    – w skła­dzie aż 20% oli­wy z oli­wek
    – wygła­dza i nawil­ża skó­rę
  3. Ole­jek zapa­cho­wy BRZO­SKWI­NIA:
    – ape­tycz­ny, świe­ży, słod­ki, owo­co­wy i przy­jem­ny zapach
    – zapach nastra­ja rado­ścią i opty­mi­zmem
  4. Barw­nik NIE­MI­GRU­JĄ­CY do bazy gli­ce­ry­no­wej CZER­WO­NY:
    – inten­syw­ny kolor
    – nie wcho­dzi kon­takt ze skó­rą

Narzę­dzia potrzeb­ne do pra­cy to:

  1. Gar­nu­szek lub misecz­ka, w któ­rej roz­pu­ści się bazę gli­ce­ry­no­wą
  2. Spi­ry­tus sali­cy­lo­wy w butel­ce z ato­mi­ze­rem
  3. Forem­ka do wyko­na­nia ser­du­szek (ja mia­łam aku­rat forem­kę do pra­li­nek z Bie­dron­ki, któ­rą otrzy­ma­łam od Domow­ni­ka i któ­ra to też sta­ła się bez­po­śred­nią inspi­ra­cją do stwo­rze­nia tego mydeł­ka)
  4. For­ma do mydła pro­sto­kąt
  5. Mie­sza­deł­ko, może być łyżecz­ka pla­sti­ko­wa.
Mydełko glicerynowe - urocze serduszka

Mydeł­ko gli­ce­ry­no­we – uro­cze ser­dusz­ka

Jak to zro­bi­łam:

  1. W pierw­szej kolej­no­ści roz­to­pi­łam bazę mydla­ną z czar­nym mydłem afry­kań­skim. Doda­łam jej kolo­ru i zapa­chu. Całość wla­łam do małych fore­mek – ser­du­szek. Nie zapo­mnia­łam o wal­ce z bąbel­ka­mi powie­trza (do tego słu­ży pry­ska­nie alko­ho­lem). I cze­ka­my…
  2. Goto­we ser­dusz­ka umie­ści­łam w dużej pro­sto­kąt­nej for­mie. Spry­ska­łam alko­ho­lem i bar­dzo ostroż­nie zala­łam wcze­śniej roz­to­pio­ną bazą gli­ce­ry­no­wą prze­zro­czy­stą. Nale­ży pamię­tać, by baza mydla­na nie była cie­plej­sza niż 70*C, bo może to spo­wo­do­wać znisz­cze­nie for­my i znie­kształ­ce­nie się kształ­tów (w tym przy­pad­ku ser­du­szek). Całość spry­ska­łam alko­ho­lem. I cze­ka­my…
  3. Gdy wszyst­ko stę­ża­ło wycią­gnę­łam mydło z for­my. Gdy­by wyjść nie chcia­ło to moż­na je umie­ścić w lodów­ce – taki zabieg uła­twia spra­wę 😉
  4. By nadać ślicz­nej gład­ko­ści trosz­kę już je zmo­czy­łam i obto­czy­łam w dło­niach – ostre kan­ty tro­chę wygła­dzi­łam.
  5. Wysu­szy­łam, zro­bi­łam zdję­cia i UWA­GA szczel­nie scho­wa­łam. Dla­cze­go? Z nie­za­bez­pie­czo­nej gli­ce­ry­ny szyb­ko ula­tu­je zapach, dodat­ko­wo takie kostecz­ki chęt­nie chło­ną wil­goć i zmie­nia im się kolor na nie­este­tycz­ny pożół­kły.

I tak też powsta­ło moje mydeł­ko gli­ce­ry­no­we – uro­cze ser­dusz­ka.

Mydełka glicerynowe - urocze serduszka

Mydeł­ka gli­ce­ry­no­we – uro­cze ser­dusz­ka

A Wy robi­cie jakieś swo­je gli­ce­ryn­ki?
Pozdra­wiam
E.