Domowe masło w mniej niż 2 minuty

Domo­we masło w mniej niż 2 minu­ty – czy to moż­li­we? Owszem! Choć z pew­no­ścią nie zgo­dzą się ze mną tra­dy­cyj­ne gospo­dy­nie domo­we, bo prze­cież robie­nie masła nie może trwać tak krót­ko. Praw­da, tra­dy­cyj­ne meto­dy pochła­nia­ją dużo cza­su, ale może to wła­śnie dzię­ki temu poświę­ce­niu domo­we pro­duk­ty tak nam sma­ku­ją?

Pra­wie każ­dy wie, że aby masło zro­bić nale­ży zaopa­trzyć się w mle­ko, takie pro­sto od kro­wy. Mle­ko musi postać, by oddzie­li­ła się śmie­ta­na. Śmie­ta­nę nale­ży zebrać ostroż­nie i moż­na przy­stą­pić do ubi­ja­nia. Tra­dy­cyj­ne masel­ni­ce są bar­dzo sty­lo­we, a pra­ca na nich to nie lada tre­ning siło­wy! Po wie­lo­krot­nym „wstrzą­śnię­ciu” śmie­ta­ny oddzie­li nam się w koń­cu tłuszcz (masło) od maślan­ki. Tak powsta­łe masło to praw­dzi­we masło – pysz­ne, zdro­we, swoj­skie.

Czy w XXI wie­ku stać nas na takie cza­so­we poświę­ce­nie, sko­ro w mar­ke­cie moż­na za kil­ka zło­tych kupić goto­wą kost­kę? Uwa­żam, że powin­no nas stać na wła­śnie takie poświę­ce­nie cza­su, ponie­waż po pierw­sze to dużo zdrow­sze roz­wią­za­nie, po dru­gie daje dużo satys­fak­cji, a po trze­cie współ­cze­sne robo­ty kuchen­ne dosko­na­le poma­ga­ją nam w jego pro­duk­cji.

Uwa­żam więc, bo sama spraw­dzi­łam wie­lo­krot­nie, że domo­we masło moż­na zro­bić w mniej niż 2 minu­ty! Zain­try­go­wa­ni? Zapra­szam na prze­pis:

Zaopa­trz­my się w śmie­tan­kę mini­mum 30% (zawar­tość tłusz­czu) – naj­lep­sza była­by swoj­ska, ale jak się nie da to moż­na też kupić taką ze skle­pu. Wska­zów­ka: pocze­kaj­my aż nabie­rze tem­pe­ra­tu­ry poko­jo­wej, wte­dy łatwiej będzie zro­bić masło.

Potrzebne do zrobienia masła

Potrzeb­ne do zro­bie­nia masła

Śmie­tan­kę wlać do naczy­nia, naj­le­piej wyso­kie­go i wąskie­go, może być sło­ik, miska.

Ubi­jać mik­se­rem na naj­wyż­szych obro­tach.

Począt­ko­wo ubi­je nam się śmie­ta­na, ale my ubi­ja­my dalej! Po kil­ku chwi­lach zaob­ser­wo­wać moż­na poja­wia­ją­ce się grud­ki tłusz­czu i oddzie­la­ją­cy się płyn – maślan­kę. Ubi­jać jesz­cze przez chwi­lę, aż tłuszcz wytrą­ci się cał­ko­wi­cie i maślan­ka będzie przy­po­mi­nać naj­zwy­klej­sze mle­ko. Cały pro­ces trwa mniej niż 2 minu­ty!

Masło umie­ścić na sicie i odciskać/odcedzać kro­ple maślan­ki. W mojej opi­nii im lepiej odci­śnie­my, tym dłu­żej moż­na masło prze­cho­wy­wać.

odcedzanie masła

odce­dza­nie masła

Odci­śnię­te masło prze­ło­żyć do czy­ste­go naczy­nia (misecz­ka, tale­rzyk, masel­nicz­ka), a maślan­kę moż­na wypić!

Pijemy maślankę!

Pije­my maślan­kę!

Masło oczy­wi­ście war­to prze­cho­wy­wać w lodów­ce, a na bie­żą­ce potrze­by poza nią, by łatwiej się roz­sma­ro­wy­wa­ło.

masełko

maseł­ko

A smak? Pysz­ny maśla­ny, domo­wy.

Cie­ka­wy pomysł dla rodzi­ców:

Wlej śmie­tan­kę do czy­ste­go sło­ika i dobrze go zakręć. Wręcz swo­im dzie­ciom i poproś je, by wstrzą­sa­ły sło­ikiem ile sił w rękach. Mogą to robić np. pod­czas oglą­da­nia fil­mu. Myślę, że będą zachwy­co­ne tym, że zro­bi­ły swo­je wła­sne domo­we masło 🙂

Zapra­szam na moje­go Facebook’a, gdzie moż­na obej­rzeć film doku­men­tal­ny z tego pro­ce­de­ru (KLIK).

War­to spró­bo­wać
E.