Podstawy o filcu

Zanim roz­pi­szę się na całość o fil­cu i fil­co­wa­niu muszę przy­swo­ić tro­chę teo­rii…

Tro­chę facho­wej teo­rii z Wiki­pe­dii:


Filc – wyrób włó­kien­ni­czy otrzy­my­wa­ny przez spil­śnia­nie.Roz­róż­nia się dwa rodza­je fil­ców: fil­ce bite, uzy­ski­wa­ne przez bez­po­śred­nie
spil­śnia­nie włó­kien, oraz fil­ce tka­ne, uzy­ski­wa­ne przez spil­śnia­nie powierzch­ni
tkanin.”Jak poda­ją źró­dła filc to naj­star­szy mate­riał, któ­ry wypro­du­ko­wał czło­wiek. W
sie­ci moż­na prze­czy­tać kil­ka cie­ka­wych legend skąd owy filc się wziął. Moż­na też
dowie­dzieć się do cze­go się go sto­su­je w cza­sach obec­nych.
W mojej opi­nii są trzy meto­dy fil­co­wa­nia
(czy­li wyko­ny­wa­nia przed­mio­tów z mate­ria­łu o nazwie filc)
 
1. meto­da fil­co­wa­nia na sucho
2. meto­da fil­co­wa­nia na mokro
3. zdo­bie­nie z wyko­rzy­sta­niem goto­wych arku­szy z fil­cu
Przy­kła­do­we kolo­ry weł­ny cze­san­ko­wej
Opis meto­dy:

Ad1. Jak sama nazwa wska­zu­je fil­cu­je­my na sucho czy­li bez uży­cia wody. Jed­nak do same­go
pro­ce­su oprócz pod­sta­wo­we­go mate­ria­łu potrze­bu­je­my dodat­ko­wych narzę­dzi, któ­re
są koniecz­ne w tej meto­dzie.
Ad2. W tym przy­pad­ku fil­co­wa­nie nastę­pu­je w kon­tak­cie z wodą. Kon­kret­nie sama woda nie ma
wpły­wu na ten pro­ces, ale jest ona wyma­ga­na jako śro­dek pośli­zgo­wo – „kle­ją­cy”.
Ad3. Tutaj pra­cu­je­my z goto­wym arku­szem fil­cu poprzez np. wyci­na­nie ele­men­tów i łącze­nie
ich ze sobą. 
 Mate­ria­ły:
  
Aby wyko­nać jaki­kol­wiek filc nale­ży posia­dać pod­sta­wo­wy
mate­riał jakim jest weł­na. Ja od zawsze sto­su­ję weł­nę zwa­ną cze­san­ko­wą z
pol­skich owiec
. Jed­nak inni fil­co­wi zapa­leń­cy są wsta­nie podać jesz­cze wie­le
typów weł­ny nada­ją­cej się do tej sztu­ki (np. weł­na mery­no­so­wa). Pod­sta­wo­wą
róż­ni­cą w weł­nach jest ich pocho­dze­nie (to zna­czy z jakie­go zwie­rząt­ka zosta­ła
pozy­ska­na) i z tym wią­żą się wszyst­kie róż­ni­ce w gru­bo­ści, sztyw­no­ści, kolo­rze,
podat­no­ści na obrób­kę itd.
Więc tak jak wspo­mnia­łam, ja sto­su­ję weł­nę cze­san­ko­wą z pol­skich owiec. Zama­wiam ją za pośred­nic­twem Inter­ne­tu, wybie­ram kolor (weł­na jest bar­wio­na) i wagę mot­ka. U moje­go dostaw­cy
moż­na też nabyć worek kolo­ro­wych ścin­ków jako prób­nik kolo­rów i rodza­jów weł­ny.
Mimo iż pro­du­cent twier­dzi jed­no­li­tość mate­ria­łu, ja uwa­żam, że ist­nie­ją
nie­wiel­kie róż­ni­ce pomię­dzy weł­ną róż­nych kolo­rów (np. odcie­nie zie­le­ni wyda­ją
się być iden­tycz­ne, ale brzo­skwi­nio­wa była bar­dzo deli­kat­na, zupeł­nie ina­czej
niż sza­ra: twar­da, ale naj­faj­niej się z niej robi „pod­sta­wę”). Są to jed­nak
tak nie­istot­ne róż­ni­ce, że nie ma się co nad nimi roz­wo­dzić.
Dodat­ko­we narzę­dzia:
 
Ad1. Czy­li meto­dzie bez wody koniecz­nym narzę­dziem, któ­rym sfil­cu­je­my weł­nę jest igła do
fil­co­wa­nia.
Zazwy­czaj moż­na ją dostać w 3 gru­bo­ściach, przy czym im grub­sza tym
„ogól­niej” się nią fil­cu­je, tą cień­szą sto­su­je się do wykoń­czeń i małych
ele­men­tów.

Igły do fil­co­wa­nia na sucho

 

 

Dodat­ko­wy­mi przy­dat­ny­mi narzę­dzia­mi mogą oka­zać się: 
gąb­ka - jako pod­kład­ka, na któ­rej będzie­my fil­co­wać
napar­stek – żeby zabez­pie­czyć pal­ce
grze­bycz­ki/grab­ki – w celu ład­ne­go mie­sza­nia kolo­rów
Ad2. Czy­li meto­da z wodą koniecz­ne jest uży­cie mydła. Naj­czę­ściej pole­ca się sza­re mydło,
ale ja nie zauwa­ży­łam róż­ni­cy w sto­so­wa­niu mydła sza­re­go a mydła toa­le­to­we­go.
Mydło bowiem dzia­ła jako śro­dek pośli­zgo­wo – plą­ta­ją­cy, zabez­pie­cza nasze
dło­nie przed zdar­ciem. Bowiem w tej meto­dzie fil­cu­je się swo­imi dłoń­mi.
Ad3. Przy­da się ołó­wek, któ­rym będzie­my odry­so­wy­wać kształ­ty. Nożycz­ki, by je
wyci­nać. Sznur­ki, klej, pinez­ki, zszyw­ki, by je łączyć.
O meto­dy­ce wyko­na­nia napi­szę w przy­szło­ści, bo tro­chę czy­ta­nia będzie, nie chcę być męczą­ca 😉
Pozdra­wiam
E.
… Ory­gi­nal­ny wpis znaj­du­je się na sta­rej wer­sji moje­go blo­ga tutaj