Babeczki – moje „kule” do kąpieli w 10 prostych krokach

Dziś jest pią­tek. Z pra­cy posta­no­wi­łam wyjąt­ko­wo przyjść na pie­cho­tę (zawsze jadę auto­bu­sem).
Dziś po powro­cie i spraw­dze­niu pocz­ty dosta­łam kolej­ną wia­do­mość, potwier­dza­ją­cą, że to co robię jest dla Was waż­ne – ser­decz­nie za to dzię­ku­ję i zgod­nie z obiet­ni­cą opi­su­ję pro­ces powsta­nia moich „kul” do kąpie­li.

Skład­ni­ki na 6 babe­czek:

400 gra­mów sody oczysz­czo­nej
200 gra­mów kwa­sku cytry­no­we­go
45 gra­mów
ole­ju koko­so­we­go
5 gra­mów olej­ku rycy­owe­go
5 gra­mów olej­ku awo­ka­do
5 kro­pel ete­rycz­nej
mie­szan­ki poma­rań­czo­wo cyna­mo­no­wej.
Pół łyżecz­ki barsz­czy­ku
6 szczypt suszo­nych kwia­tów wrzo­su

Potrzeb­ne przy­rzą­dy:

forem­ka syli­ko­no­wa
miska
łyż­ka
szklan­ka do roz­to­pie­nia tłusz­czów
ręka­wi­ca latek­so­wa

Spo­sób przy­go­to­wa­nia:

Przed przy­stą­pie­niem do pra­cy pamię­taj o zasa­dach higie­ny – czy­ste rącz­ki, bla­ci­ki i przy­rzą­dzi­ki są pod­sta­wą!!! 

 

1. Tłusz­cze i barsz­czyk roz­puść w kąpie­li wod­nej, na koń­cu dodaj ole­jek ete­rycz­ny
2. Sodę i kwa­sek wymie­szaj w misce
3. Powo­li wle­waj tłusz­cze do miski cią­gle mie­sza­jąc łyż­ką.
Gdy­by mie­szan­ka zaczę­ła „kipieć” ukle­puj łyżecz­ką w celu jej „uga­sze­nia”.
4. Na dno fore­mek wsyp susz.
5. Ubierz ręka­wicz­kę i upy­chaj mie­szan­kę (w kon­sy­sten­cji przy­po­mi­na­ją­cą mokry pia­sek) do fore­mek. Pamię­taj, by dobrze wszyst­ko ugnieść – w razie cze­go pomóż sobie łyż­ką.
6. Spiesz się, ten „pia­sek” jest bar­dzo chęt­ny do reak­cji i kipie­nia w  fore­mek!
7. Zawiń peł­ne forem­ki siat­ką i umieść w zamra­żar­ce na mini­mum godzi­nę.
8. Deli­kat­nie wycią­gnij babecz­ki z fore­mek – babecz­ki chęt­nie „wycho­dzą” po postu­ka­niu łyż­ką w dno od forem­ki. Babecz­ki wsadź w siat­ce do zamra­żar­ki na 24 godzi­ny.
9. Wycią­gnij babecz­ki i z zamra­żar­ki i z siat­ki, pocze­kaj aż odmar­z­ną – uwa­żaj, teraz mogą być bar­dzo deli­kat­ne… pocze­kaj aż pode­schną, naj­le­piej 24 godzi­ny na pozo­sta­wio­ne gdzieś w suchym miej­scu.
10. Goto­we 🙂

To jeden z moich pomy­słów na świą­tecz­ne pre­zen­ty dla rodzi­ny i zna­jo­mych, a jakie są Wasze???

Pozdra­wiam i życzę bom­bo­wych emo­cji
E.